Analiza dokumentu "Projekt ustawy budżetowej na rok 2010"
Mimo znaczącej poprawy w stosunku do poprzedniego budżetu, projekt nowej ustawy na 2010 r. jest kolejną niewykorzystaną szansą na uczynienie z budżetu zadaniowego realnego narzędzia kreowania polityki państwa, czego dowodzi praktyczny brak wskaźników nie tylko ogólnych, ale i rezultatu oraz oddziaływania. Dla lepszego wykorzystania pieniędzy publicznych, trzeba domagać się od rządu zmiany tego stanu rzeczy. Niestety, po raz kolejny budżet zadaniowy stał się jednym z wielu załączników, które należało dołączyć do ustawy. Ale jak dotąd, nie uczyniono z niego narzędzia, które mogłoby wymusić na organach państwa bardziej efektywne działanie.
Przedmiotem ekspertyzy jest dokument „Projekt ustawy budżetowej na rok 2010” z 4 września 2009 r., razem z dokumentami towarzyszącymi (np. uzasadnieniem oraz częścią opisującą budżet zadaniowy).
Całość przedstawionej prognozy bazuje na założeniu, że ożywienie w najważniejszych gospodarkach światowych będzie kontynuowane w 2010 r. Zgadzając się, że jest to scenariusz najbardziej prawdopodobny, należy podkreślić możliwość wystąpienia tzw. recesji w kształcie litery W. Kluczowym elementem obserwowanego obecnie ożywienia jest ogromny wpływ impulsu fiskalnego (rzędu 2% PKB w G20), który powoli zaczyna wygasać, a jego koniec przewidywany jest na przyszły rok. Jeżeli prywatna gospodarka nie podejmie wzrostu do momentu jego wygaśnięcia może okazać się, że przyszły rok przyniesie ponowne spadki.






